Geje i lesbijki
padają w UE ofiarami szeroko rozpowszechnionej dyskryminacji – wynika z
opublikowanego raportu unijnej Agencji Praw Podstawowych. Szereg
negatywnych przykładów pochodzi z Polski.
Homofobia niszczy w Europie ludzkie zdrowie i kariery, a problem ten
może być poważniejszy niż się uważa, gdyż ofiary zjawiska boją się o nim
mówić w obawie przed ostrą reakcją – przestrzega raport poświęcony
społecznej sytuacji gejów i lesbijek w UE.
Unijna agencja ocenia, że policja w większości państw nie umie radzić
sobie z naruszaniem prawa w tej dziedzinie, a wiele rządów i szkół nie
traktuje tych spraw z wystarczającą powagą. Tworzy to zaklęty krąg, z
ofiarami, które wolą pozostać “niewidzialne”, niż przyznawać się od swej
orientacji seksualnej czy zgłaszać przypadki naruszenia ich praw.
Podkreślono, że osoby homoseksualne doświadczają szykan i
dyskryminacji w miejscu pracy, a w wielu państwach nie mogą prawnie
usankcjonować swego związku. Zwrócono uwagę, że choć w mediach obraz
homoseksualizmu nieco się poprawił, wciąż przeważają stereotypy.
Raport uwzględnia badania we wszystkich 27 państwach Unii. Piętnuje
przypadki napastowania, agresji słownej i fizycznej, zastraszania osób
homoseksualnych czy zakazu pokojowych demonstracji, tak jak to miało
miejsce w Polsce w latach 2004-05 r.
“Podstawowe prawo do wolności zgromadzeń było ograniczone albo przez
władze publiczne, albo przez ataki kontrdemonstrantów (…); tego rodzaju
incydenty były zgłaszane w pięciu krajach członkowskich: Bułgarii,
Estonii, Łotwie, Polsce i Rumunii” – głosi raport.
Dla kontrastu: w Holandii, Austrii, Szwecji, Francji czy Hiszpanii do
barwnych parad zwanych “Gay Pride” dołączają przedstawiciele władz,
czasem nawet ministrowie. Tymczasem w Polsce, Grecji, Rumunii, we
Włoszech oraz na Cyprze i Malcie z ust przedstawicieli władz, a także
Kościoła, można usłyszeć uwłaczające uwagi pod adresem homoseksualistów –
wytykają autorzy raportu.
Jeśli chodzi o przypadki agresji, to powołując się m.in. na dane z
Polski, autorzy piszą o wyzwiskach w miejscach publicznych, przy czym
kobiety są bardziej niż mężczyźni narażeni na zaczepki o podtekście
seksualnym. Cytowana jest anonimowa lesbijka z Polski, która opowiada o
tym, jak grupa młodych ludzi z jej miasta pobiła ją i groziła
zgwałceniem. Napastnicy chcieli ją przekonać, “jak dobrze jest być z
mężczyzną”.
Sprawcami tego rodzaju napaści są najczęściej młodzi mężczyźni
nieznani ofierze, choć bywa, że są to członkowie rodziny, koledzy z
pracy czy szkoły. Znowu powołując się na przypadki m.in. z Polski,
raport głosi, iż sprawcy wywodzą się często ze środowisk skrajnej
prawicy, co wskazuje na ścisły związek homofobii z rasizmem, ksenofobią
czy skrajnym nacjonalizmem. Lecz nie tylko w Polsce, we Włoszech i na
Łotwie homofobiczne wypowiedzi pojawiają się nawet w oficjalnych
mediach.
Zdaniem autorów homofobia jest powszechna w szkołach, gdzie geje
i lesbijki padają ofiarami złośliwych uwag albo molestowania
seksualnego, a słowo “gej” jest używane jako wyzwisko. Polska jest
wymieniona wśród krajów, gdzie do takich przypadków doszło w ciągu
ostatnich pięciu lat.
Przypadki napaści na homoseksualistów często nie są zgłaszane,
ponieważ ofiary boją się “ujawnienia” albo napiętnowania. Według
cytowanego polskiego opracowania, ponad 85 proc. przypadków nie jest
zgłaszanych na policję. Także opierając się na informacjach z Polski,
autorzy raportu wskazują na niechęć do ujawnienia przypadków
dyskryminacji w pracy. To skłania ich do wniosku, że skala homofobii w
UE jest niedoszacowana, a poszczególne przypadki – lekceważone przez
władze.
Raport wskazuje też na niechęć polskiego społeczeństwa do przyznania
gejom i lesbijkom większych praw. Według cytowanych przez autorów danych
Eurobarometru tylko 7 proc. Polaków popiera adopcję dzieci przez pary
homoseksualne (w Holandii – 69 proc.). Średnio w UE taką propozycję
popiera 31 proc. mieszkańców. Polacy, obok Greków i Łotyszy, są
największymi przeciwnikami homoseksualnych małżeństw (76-84 proc.
przeciwko). W Holandii, która tak jak Belgia i Hiszpania zrównała prawa
małżeństw homoseksualnych z mieszanymi, poparcie wynosi 82 proc.
Dyrektor Agencji Praw Podstawowych Mortem Kjaerum ocenił, że władze
krajów członkowskich UE nie robią wystarczająco dużo, by zwalczać
dyskryminację osób homoseksualnych. Wnioski płynące z raportu uznał za
“alarmujące” i wezwał m.in. do uwzględnienia w programach szkolnych
kwestii orientacji seksualnej, specjalnych szkoleń dla policjantów, czy
też umożliwienia anonimowego składania skarg na dyskryminację.